Otrzymaliśmy smutną wiadomość…
Dexik odszedł dzisiaj o 13.50 w klinice TauzenWet w Katowicach. Przytulony i całowany przez swoją panią i pana. Już nie cierpi. Miał nowotwór płuc z przerzutami do brzucha. Dziękujemy za najlepszego Przyjaciela o jakim nawet nie śniłam. Był mądrzejszy niż niejeden człowiek, bystry, rozumiał każde słowo. Był przy tym przepiękny, zawsze do przesady grzeczny i z pełna klasą niczym prawdziwa szlachta.
Poprzednie wpisy:
Dexter, po padaczce nie ma śladu…
Dexter, prześliczny labrador do adopcji – nieaktualne





Moja pierwsza labradorka odeszła w wieku prawie 16 lat w roku 2018. Mówiłam nigdy więcej psa, bo ból był zbyt wielki. Wytrzymałam 2 miesiące i dzisiaj chodzę na spacery z piękną czekoladką, którą bardzo kocham. Ale do dzisiaj wracają wspomnienia tej pierwszej. Dlatego rozumiem jak ciężko musi być Państwu w tym czasie. Dexik miał wspaniałe drugie życie, kochany, mądry zaopiekowany biega za teczowym mostem a Państwo mogą być dumni jakie piękne życie mu podarowali.